Rating: Awaiting 5 votes (0 so far).
Your rating: You have to be logged in in order to rate subtitles.
[27][53]Że też udało ci się|zostać w tym domu.
[55][100]- Jesteś jak wielki rzep.|- Dzięki, mamo.
[101][145]Nie chciałam cię urazić, skarbie.|Fajnie, że posiadasz jakieś zdolności.
[146][193]- Przyszłaś tu po coś oprócz obrażania?|- A czy jedno wyklucza drugie?
[206][254]Dzwonili z banku Charliego.|Posiadał jakąś tajną skrytkę.
[257][309]- Wiedziałem, że coś gdzieś skitrał!|- Więc poszłam to sprawdzić.
[310][354]- Gotówka? Diamenty? Złote monety?|- Ślinisz się trochę.
[356][386]- Wybacz.|- Zawartość mnie zaskoczyła.
[387][420]- No mów!|- Słowa to za mało.
[421][449]Na pewno miałeś to dostać.
[465][492]O rety, wiedziałem,|że o mnie zadbasz, brachu.
[493][536]- Co to ma być, do cholery?|- Dziennik Charliego.
[538][574]- To on miał coś takiego?|- Był bardzo zawiłym człowiekiem.
[576][626]Być może potrzebował zakątka|do wyrażania swoich emocji i myśli,
[628][656]czy innych tego typu pierdół.
[658][692]I nie ma tam gotówki.|Już sprawdziłam.
[702][713]Oczywiście.
[714][774]Po co zostawiać kasę biednemu bratu,|skoro można dać mu spijaczone myśli?
[791][840]"Kimkolwiek jesteś i jeśli to czytasz,|oznacza to, że moje serce albo płuca
[842][875]w końcu padły.|Lub też wątroba się nie przyjęła.
[877][917]Albo mój brat|nie oddał mi kawałka swojej.
[918][956]Albo zadławiłem się we własnych|wymiocinach. Albo cudzymi.
[958][986]Albo jakaś wariatka|wepchnęła mnie pod autobus..."
[987][1006]Blisko był.
[1020][1062]Obyś znalazł w tym pocieszenie|i możliwość zostawienia tego za sobą.
[1064][1098]- I tylko to tam było?|- Tak.
[1099][1139]Charlie wynajął skrytkę,|aby trzymać tam tylko dziennik?
[1140][1165]- Na to wygląda.|- To bez sensu.
[1167][1205]Zawsze mówił, że trzyma gdzieś|trochę kasy na czarną godzinę.
[1207][1242]Na przykład na dziwkę|po trzęsieniu ziemi.
...